﻿<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
				<!-- generator="e107" -->
				<!-- content type="Forum" -->
				<rss  version="2.0">
				<channel>
				<title>Proekologia.pl : Forum</title>
				<link>http://www.proekologia.pl/</link>
				<description>Portal Proekologia.pl zajmuje się takimi zagadnieniami jak Podnoszenie kwalifikacji i wymiana informacji z zakresu ochrony środowiska, Działania proekologiczne, Nowe inwestycje dla zrównoważonego rozwoju, Technologie i wyroby proekologiczne, Samorząd a ochrona środowiska</description>

<language>pl-pl</language>
				<copyright>( C ) 1999-2008 Proekologia.pl</copyright>
				<managingEditor>Administrator - b.specjalski@nospam.com</managingEditor>
				<webMaster>b.specjalski@nospam.com</webMaster>
				<pubDate>Thu, 17 May 2012 03:13:20 +0200</pubDate>
				<lastBuildDate>Thu, 17 May 2012 03:13:20 +0200</lastBuildDate>
				<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
				<generator>e107 (http://e107.org)</generator>
				<ttl>60</ttl>
				<textInput>
				<title>Search</title>
				<description>Search Proekologia.pl</description>
				<name>query</name>
				<link>http://www.proekologia.pl/search.php</link>
				</textInput>
						<item>
						<title>Kolejne wielkie złoża gazu odkryte w Afryce Wschodniej</title>
<link>http://www.proekologia.pl/e107_plugins/forum/forum_viewtopic.php?16897</link>
<description><![CDATA[Zachodnie spółki poinformowały o odkryciu dużych dodatkowych ilości gazu u wybrzeży Mozambiku i Tanzanii. Odkrycie to ugruntuje w przyszłości pozycję państw Afryki Wschodniej, jako głównych nowych eksporterów ciekłego gazu ziemnego do spragnionej coraz to większej ilości energii Azji.<br /><br />Włoska grupa naftowa ENI podała w środę, że odkryła na terenie swojego bloku wydobywczego w Mozambiku nowe rozległe pole gazowe. Brytyjska grupa BG oraz spółka poszukiwawczo -wydobywcza Ophir Energy poinformowały natomiast, że dokonały podobnego wielkiego odkrycia w swoim szybie gazowym Mzia, znajdującym się na wodach Tanzanii.<br /><br />Skala tych najnowszych odkryć w połączeniu z wcześniejszymi stanowi więcej niż wystarczające uzasadnienie dla przeznaczenia miliardów dolarów na realizację dwóch inwestycji, które będą miały na celu schładzanie gazu do stanu płynnego, tak aby można go było załadować na tankowce.<br /><br />REKLAMA<br /><br />Określając to odkrycie jako „ważne”, spółka ENI podała, iż szacuje, że wraz z jej ostatnim odkryciem poczynionym na terenie Mozambiku, jej blok może zawierać nawet 52 biliony stóp sześciennych gazu.<br /><br />Około 10 bilionów stóp sześciennych to ilość wystarczająca na pokrycie w całości rocznego zapotrzebowania na ten surowiec Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Włoch.<br /><br />„Sukces, jaki udało się osiągnąć w szybie Mzia-1 jest istotnym krokiem naprzód w stronę rozbudowy znajdującego się na terenie Tanzanii Bloku 1,” stwierdził Nick Cooper, dyrektor generalny Ophir Energy, której akcje skoczyły o 12 procent.<br /><br />Spółki paliwowe ściągały w ostatnich latach do Afryki Wschodniej skuszone korzystniejszymi warunkami prowadzenia odwiertów na wodach głębinowych oraz z powodu trudności z zabezpieczeniem sobie dostępu do złóż w regionach tradycyjnie uznawanych za bardziej perspektywiczne, jak np. na Bliskim Wschodzie.<br /><br />Odkrycia w Afryce Wschodniej zwiększają perspektywy rozwoju dla tego regionu i przecierają szlaki dla spółek działających w branżach energochłonnych, ponieważ część z eksploatowanego gazu zostanie wykorzystana również na potrzeby wewnętrzne tego regionu.<br /><br />POGOŃ ZA GAZEM<br /><br />Analitycy uważają, że wiodące spółki naftowe, które nie są jeszcze obecne w tym regionie, niezwłocznie rozpoczną starania o to, aby uczestniczyć w eksploatacji nowo odkrytych zasobów, co będzie oznaczało większą liczbę fuzji i przejęć. Krok w rym kierunku uczynił już holenderski Shell, który chce kupić brytyjską spółkę wydobywczą Cove Energy.<br /><br />„Sądzimy, że jedynie kwestią czasu jest to, kiedy spółka Ophir Energy ściągnie na siebie uwagę wiodących koncernów naftowych, tak jak Cove Energy przyciągnęła Shella,” zauważyli analitycy Westhouse Securities.<br /><br />Cove jest w Mozambiku partnerem amerykańskiej spółki wydobywczej Anadarko Petroleum. We wtorek obie spółki także poinformowały o odkryciu znaczącego nowego pola gazu u wybrzeży tego kraju, w rejonie sąsiadującym z blokiem eksploatowanym przez ENI.<br /><br />Spółka ENI, której partnerem w Mozambiku jest portugalska Galp Energia, podała, iż rozważy sprzedaż udziałów w swoim bloku w Mozambiku. Nie należy  jednak spodziewać się, że decyzja dotycząca zawarcia jakiejkolwiek umowy w tej sprawie zapadnie jeszcze przed końcem roku.<br /><br />Za akcje ENI płacono 0,1 procent więcej, a walory BG zwyżkowały o 0,2 procent, co w zasadzie odpowiadało notowaniom całego indeksu europejskich spółek paliwowych, który zwyżkował także o 0,2 procent.]]></description>
<author>energia1&lt;energiabelchatow@nospam.com&gt;</author>
<pubDate>Wed, 16 May 2012 23:12:18 +0200</pubDate>
<guid isPermaLink="true">http://www.proekologia.pl/e107_plugins/forum/forum_viewtopic.php?16897</guid>
</item>
						<item>
						<title>biomasa - co to takiego?</title>
<link>http://www.proekologia.pl/e107_plugins/forum/forum_viewtopic.php?16896</link>
<description><![CDATA[Jak w temacie, czy moglby mi ktos wytlumczyc czym wlasciwie jest biomasa?]]></description>
<author>duran&lt;sammo1@nospam.com&gt;</author>
<pubDate>Wed, 16 May 2012 10:43:45 +0200</pubDate>
<guid isPermaLink="true">http://www.proekologia.pl/e107_plugins/forum/forum_viewtopic.php?16896</guid>
</item>
						<item>
						<title>Myślisz, że dwa lata temu miała miejsce naprawdę duża erupcja wulkanu? Mylisz się czy wkrótce katast</title>
<link>http://www.proekologia.pl/e107_plugins/forum/forum_viewtopic.php?16894</link>
<description><![CDATA[W dwa lata po wybuchu wulkanu, który uziemił połowę europejskiego lotnictwa cywilnego Islandia szykuje się na kolejną erupcję.<br /><br />Właśnie mijają dwa lata od erupcji islandzkiego wulkanu Eyjafjallajökull. Chmura pyłów wyrzucona przez wulkan na sześć dni uziemiła na lotniskach kilka milionów Europejczyków i kosztowała linie lotnicze około 150 milionów euro dziennie. Niestety, wszystko wskazuje na to, że niedługo czeka nas powtórka tamtych wydarzeń, ale na większą skalę: naukowcy stwierdzili ostatnio silną aktywność pod kalderą znacznie potężniejszego wulkanu Katla – a to może oznaczać zbliżającą się erupcję. Europa powinna się na taką ewentualność dobrze przygotować i szczegółowo zaplanować konkretne działania, bo wybuch Katli przyniesie prawdopodobnie znacznie większe szkody, niż te które poczynił Eyjafjallajökull.<br /><br /><br />Od kiedy w IX wieku na Islandię przybyli pierwsi osadnicy, Katla wybuchała mniej więcej co 60 lat – ale ostatnia znaczące erupcja miała miejsce w 1918 roku. Wiadomo także, że w latach 1821–1823 oraz w roku 1612 Katla wybuchała w kilka miesięcy po erupcji wulkanu Eyjafjallajökull. Jeśli zatem wziąć pod uwagę "kalendarz historyczny", kolejna erupcja może okazać się bardzo bliska.<br /><br />W lipcu ubiegłego roku z lodowej czapy na szczycie Katli popłynęły nagle ogromne strumienie wody, które uszkodziły autostradę i zerwały most – powodem najprawdopodobniej było nagłe wydostanie się z głębi Ziemi dużej ilości ciepła, które dotarło aż do podstawy lodu. Od tego czasu powierzchnia wulkanu poruszała się chaotycznie, co wykazały precyzyjne urządzenia GPS, a pod kalderą miały miejsce trzęsienia ziemi. Wszystkie te zjawiska sugerują, że magma zbiera się coraz bliżej powierzchni.<br /><br />Wybuch Katli w 1918 roku spowodował wyrzucenie w powietrze pięciokrotnie większej liczny pyłów i popiołu niż erupcja Eyjafjallajökull z 2010 roku. Jeśli kolejna erupcja będzie większa, duże tereny Islandii mogą zostać zalane wodą z topniejącego śniegu i lodu. Dojdzie do ogromnych niszczeń, wielkich szkód dozna także islandzkie rolnictwo. No i, oczywiście, w całej Europie uziemionych zostanie wiele samolotów.<br /><br />Jeśli w powietrze wyrzucona zostanie dostateczna ilość materiału wulkanicznego, może nawet dojść do ochłodzenia się klimatu na Ziemi na kilka lat. Taka sytuacja miała już miejsce w latach 1783–1784, kiedy wybuchł wulkan Grímsvötn (ten sam, którego niewielką erupcję mogliśmy obserwować w ubiegłym roku). Do atmosfery trafiło wówczas 15 kilometrów sześciennych pyłów i popiołu, wywierając wpływ na całą półkulę północną i zmniejszając średnie temperatury o 3 stopnie Celsjusza (dla porównania – wybuch Eyjafjallajökull sprzed dwóch lat wyrzucił w powietrze zaledwie ułamek kilometra sześciennego materiału wulkanicznego). Spowodowało to śmierć jednej piątej ówczesnej populacji Islandii, śmierć tysięcy ludzi w Wielkiej Brytanii – na skutek zatruć i zimna – oraz rekordowo niskie opady deszczy na północy Afryki.<br /><br />Erupcje na taką skalę zdarzają się na Islandii zaledwie raz na kilkaset lat, ale potencjalne zagrożenie jest wysokie. Nawet jeśli dziś mniej zagraża nam głód, to najnowsze analizy potencjalnych skutków zanieczyszczenia powietrza sugerują, że w samej Europie mogłoby z tego powodu umrzeć od 52 do 228 tysięcy ludzi.<br /><br />Kolejny pobliski wulkan, Hekla, wybucha ostatnimi czasy średnio raz na 10 lat – ostatnią jego erupcję zanotowano w 2000 roku. Także wulkany leżące pod lodowcem Vatnajökull wchodzą w okres zwiększonej aktywności, stanowiący szczyt cyklu liczącego około 140 lat.<br /><br />Co gorsza, te trendy są wzmacniane przez zmiany klimatu. Od końca XIX wieku Vatnajökull stracił około 400 miliardów ton lodu – i o tyle zmniejszyło się ciśnienie wywierane przez lodowiec na zbierającą się pod ziemią magmę. A to oznacza, że magma zbiera się szybciej i łatwiej może przebić się na powierzchnię. Pod koniec ostatniej epoki lodowcowej ten sam efekt sprawił, że częstotliwość erupcji wulkanicznych była trzydziestokrotnie większa niż obecnie. Dziś lodu ubywa znacznie wolniej niż wtedy, ale i tak możemy się spodziewać zwiększonej ilości gromadzącej się pod ziemią magmy – co 10 lat o mniej więcej tyle, ile wypłynęło jej na powierzchnię w czasie erupcji Eyjafjallajökull w 2010 roku.<br /><br />Nie wiemy oczywiście czy – i kiedy – ta dodatkowa magma przedrze się na powierzchnię. Badania wykazały, że od momentu zgromadzenia się do erupcji może upłynąć nawet kilkaset lat. Zmniejszanie się pokrywy lodowej zmienia schemat nacisku na skorupę ziemską, co może spowodować zarówno przyspieszenie erupcji, jak ich powstrzymanie – w zależności od tego, jakimi akurat drogami porusza się magma.<br /><br />Skala chaosu jaki może wywołać wybuch jest trudna do oszacowania. Dużo zależy od kierunku wiatru, ale także od typu, wielkości i czasu trwania samej erupcji. Co ciekawe – okazuje się, że typ erupcji ma tu większe znaczenie, niż jej siła.<br /><br />Wybuch Eyjafjallajökull z 2010 roku był stosunkowo niewielki, ale spowodował ogromne straty właśnie dlatego, że wszystko ułożyło się w najgorszy możliwy sposób z punktu widzenia bezpieczeństwa lotów: drobny popiół został wyrzucony dostatecznie wysoko, aby utrzymywać się w powietrzu przez wiele dni, co utrudniło poruszanie się w przestrzeni powietrznej całej Europy. Niestety wybuch Katli może mieć bardzo podobny przebieg – chodzi o interakcję magmy i leżącej na powierzchni ziemi pokrywy lodowej: wysoka temperatura magmy powoduje zamienianie się lodu w parę wodną, która gwałtownie zwiększając objętość powoduje silniejszy wybuch.<br /><br />Najważniejszym celem naukowców i władz powinna zatem być umiejętność przewidywania typu i natury zbliżającej się erupcji. Powinniśmy przygotować szczegółowe plany radzenia sobie z takim kryzysem – w tym także z problemami wobec których stanie rolnictwo i transport powietrzny.<br /><br />Obecnie moja grupa badawcza na Delft University of Technology współpracuje z naukowcami z University of Iceland (Háskóli Íslands) i innych uczelni. Razem staramy się stworzyć bardziej dokładne modele całego "systemu hydraulicznego" islandzkich wulkanów. Za pomocą odbiorników GPS, radarów satelitarnych i zaawansowanych algorytmów staramy się śledzić ruchy magmy i stworzyć mapy jej zbiorników.<br /><br />Niezwykle ważne jest także możliwie precyzyjne oszacowanie ryzyka związanego z największymi erupcjami na Islandii – takimi jak ta z lat 1783–1784. Nawet jeśli takie zdarzenia mają miejsce raz na kilkaset lat, możliwość zagrożenia życia milionów ludzi nakazuje dobrze się do nich przygotować.<br /><br />Aktywność wulkaniczna na Islandii – i na całym świecie – trwa. Musimy rozwijać umiejętność przewidywania erupcji, aby uchronić się przed ich najgorszymi konsekwencjami.<br /><br /><strong class='bbcode bold'>Dr Andy Hooper jest wykładowcą na Delft University of Technology. </strong>]]></description>
<author>waw_eko24&lt;warszafskideszcz332@nospam.com&gt;</author>
<pubDate>Tue, 15 May 2012 23:53:36 +0200</pubDate>
<guid isPermaLink="true">http://www.proekologia.pl/e107_plugins/forum/forum_viewtopic.php?16894</guid>
</item>
						<item>
						<title>Koncern RWE rozważa wyjście z projektu Nabucco</title>
<link>http://www.proekologia.pl/e107_plugins/forum/forum_viewtopic.php?16893</link>
<description><![CDATA[Koncern energetyczny RWE rozważa wycofanie się z projektu budowy gazociągu Nabucco - podały w poniedziałek niemieckie media. Oceniają, że powstanie magistrali jest zagrożone. <br /><br />Jak napisał dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung", RWE zapewne nie zgadza się na plany skrócenia gazociągu, które są konsekwencją wzrostu szacunkowych kosztów inwestycji do 15 mld euro; to niemal dwa razy więcej niż zakładano początkowo, czyli 8 mld euro.<br /><br />Według cytowanej przez "FAZ" rzeczniczki RWE koncern analizuje, czy jego "komercyjne i strategiczne wymagania wobec Nabucco pozostaną uwzględnione". W minionych latach stale narastały wątpliwości koncernu z Essen co do rentowności tego zamierzenia.<br /><br />Także tygodnik "Der Spiegel" podał, że RWE ma duże wątpliwości, czy projekt Nabucco uda się zrealizować. Czołowi menadżerowie koncernu przygotowują polityków w Berlinie i Brukseli na wycofanie się RWE z konsorcjum Nabucco, ale decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.<br /><br />Niedawno premier Węgier Viktor Orban zapowiedział, że także węgierski koncern MOL wycofa się z Nabucco albo ograniczy swój udział w projekcie.<br /><br />Magistralą Nabucco ma płynąć - do Europy Środkowej - gaz z rejonu Morza Kaspijskiego przez: Turcję, Rumunię i Bułgarię. Wspierany przez Komisję Europejską gazociąg Nabucco ma ograniczyć uzależnienie europejskiego rynku od rosyjskiego gazu.<br /><br />Według "FAZ" jest prawdopodobne, że z powodu zbyt wysokich kosztów projekt gazociągu Nabucco nie zostanie zrealizowany jak początkowo planowano. Rozpatrywane jest skromniejsze rozwiązanie w postaci gazociągu Nabucco-West, którym przesyłano by gaz od bułgarsko-tureckiej granicy do Austrii.<br /><br />Poza RWE i MOL udziałowcami powołanej w 2004 r. spółki Nabucco Gas Pipeline Int. są firmy: austriacki OMV, rumuński Transgaz, Bułgarski Holding Energetyczny, turecki Botas. Każda z nich posiada po 16,67 proc. udziałów.<br /><br />Budowa Nabucco ma rozpocząć w 2013 roku, a eksploatacja - od 2017 r. Konsorcjum Nabucco chce, by gazociągiem płynął surowiec ze złoża Shah Deniz II w Azerbejdżanie. Latem tego roku Azerbejdżan ma zdecydować, czy będzie dostarczać gaz do Nabucco, czy też do planowanych gazociągów TANAP do Turcji albo transadriatyckiego TAP do Włoch. Rozpatrywane jest również połączenie TANAP z Nabucco-West.<br /><br />Niepowodzenie projektu Nabucco mogłoby doprowadzić do dalszego wzrostu uzależnienia krajów UE od gazu z Rosji - tym bardziej, że rosyjsko-niemieckie konsorcjum Nord Stream bada możliwość budowy kolejnych dwóch nitek gazociągu pod Morzem Bałtyckim. Szef konsorcjum Matthias Warnig powiedział "Spieglowi", że jeśli eksperci nie stwierdzą większych przeszkód, rozbudowa Gazociągu Północnego mogłaby rozpocząć się już w 2013 r. Zainteresowanie udziałem w inwestycji zasygnalizował m.in. brytyjski koncern BP.<br /><br />"Dla rosyjskiego prezydenta Władimira Putina budowa drugiego Gazociągu Północnego byłaby tryumfem" - ocenił "Spiegel".]]></description>
<author>anna76&lt;anka_bartnicka23@nospam.com&gt;</author>
<pubDate>Mon, 14 May 2012 18:47:36 +0200</pubDate>
<guid isPermaLink="true">http://www.proekologia.pl/e107_plugins/forum/forum_viewtopic.php?16893</guid>
</item>
						<item>
						<title>Nowe gigantyczne złoża ropy w Norwegii</title>
<link>http://www.proekologia.pl/e107_plugins/forum/forum_viewtopic.php?16892</link>
<description><![CDATA[Kontrolowany przez norweski rząd Statoil wybierze koncepcję rozwoju do końca 2013 roku i planuje przedstawić plan eksploatacji złoża do końca 2014 roku. Jego zasoby były wcześniej szacowane na 1,7-3,3 miliarda baryłek ropy.<br /><br />"Największym wyzwaniem w przypadku tego złoża jest dogadanie się z partnerami co do podziału środków", powiedział Oeivind Reinertsen, dyrektor programu Johan Sverdrup's.<br /><br />"Jako jedyni mamy podobne udziały w każdym z dwóch segmentów. Cztery inne firmy będą zapewne chciały realizować własne interesy".<br /><br />Statoil i notowana na sztokholmskiej giełdzie niewielka firma naftowa Lundin odkryły złoże Johan Svedrup w ubiegłym roku. Dwie inne firmy przeprowadziły w tym roku próbne odwierty.<br /><br />Statoil ma 40-procentowy udział w jednej z licencji na Johan Sverdrup. Państwowy holding Petoro ma 30 procent, Detn Norkse 20 procent, a Lundin 10 procent.<br /><br />Na drugim złożu Statoil ma 40 procent, Lundin 40 procent, a Maersk 20 procent.<br /><br />Zarząd Norweskiego Urzędu Naftowego, który pierwotnie miał zaktualizować szacunki dotyczące złóż w pierwszej połowie tego roku, przełożył tę decyzję na koniec 2012.<br /><br />Lundin dokonał jednego nieudanego odwiertu na początku tego roku, co osłabiło nadzieje związane z odkryciem, ale późniejsze poszukiwania okazały się sukcesem.<br /><br />Johan Svedrup był jednym z największych sukcesów Statoila w roku, w którym dokonał on kilku ważnych odkryć.<br /><br />By wykorzystać tę dynamikę, firma podała, że przeprowadzi intensywne badania na Morzu Arktycznym, w pobliżu  swojego złoża Skrugard, innego ważnego odkrycia.<br /><br />Cztery wstępne odwierty rozpoczęły się w grudniu i powinny się zakończyć na początku lata 2013 roku, podała firma.]]></description>
<author>ekowroc&lt;ekowroclaw77@nospam.com&gt;</author>
<pubDate>Fri, 11 May 2012 00:25:50 +0200</pubDate>
<guid isPermaLink="true">http://www.proekologia.pl/e107_plugins/forum/forum_viewtopic.php?16892</guid>
</item>
						<item>
						<title>Rosja obniży energochłonności produktu krajowego brutto o 40 proc</title>
<link>http://www.proekologia.pl/e107_plugins/forum/forum_viewtopic.php?16891</link>
<description><![CDATA[Miedwiediew zapewnił również, że modernizacja Rosji pozostanie priorytetem rządu. Oświadczył, że państwo powinno ingerować w gospodarkę tylko na podstawie czytelnych reguł lub w czasie kryzysu. Zaproponował też, aby ograniczyć do 1 proc. PKB dopuszczalny deficyt budżetu federalnego.<br /><br />Kandydat na premiera podkreślił także potrzebę zredukowania do 2020 roku energochłonności produktu krajowego brutto o 40 proc. w stosunku do 2008 roku. Zauważył przy tym, że poprawić musi się też czystość energii. - Działania te pozwolą istotnie poprawić sytuację ekologiczną w kraju - powiedział.<br /><br />Nowy premier ma teraz tydzień na zaproponowanie struktury i składu swojego gabinetu. Niektóre źródła nie wykluczają jednak, że Miedwiediew może to uczynić już we wtorek.]]></description>
<author>ewa&lt;evimed21@nospam.com&gt;</author>
<pubDate>Tue, 08 May 2012 22:00:28 +0200</pubDate>
<guid isPermaLink="true">http://www.proekologia.pl/e107_plugins/forum/forum_viewtopic.php?16891</guid>
</item>
						<item>
						<title>Palikot chce budować biogazownie wzorem Niemiec</title>
<link>http://www.proekologia.pl/e107_plugins/forum/forum_viewtopic.php?16890</link>
<description><![CDATA[<strong class='bbcode bold'>Lepiej zbudować biogazownie w całym kraju wzorem Niemiec, bo mogą one stworzyć 300-400 tysięcy miejsc pracy, zamiast tworzyć jedną elektrownię atmową, która stworzy ich 400 – to jeden z pomysłów Janusza Palikota na walkę z bezrobociem. Kolejny to obniżenie składek ZUS.</strong><br /><br />Zdaniem lidera Ruchu Palikota składki ZUS trzeba obniżyć o 30 proc. i jednocześnie zlikwidować umowy śmieciowe. - Choć składki ZUS byłyby mniejsze, to wpływy do budżetu by się zwiększyły, bo składki te odprowadzane byłyby przez firmy za większą liczbę osób - wyjaśniał Janusz Palikot.<br /><br />Polityk przekonywał opolan, że jak najszybciej trzeba podjąć walkę z bezrobociem bo w tej chwili 3 mln osób nie ma pracy, a kolejne 3 mln w jej poszukiwaniu wyjechało za granicę. - Na Opolszczyźnie widać to najlepiej. Pewnie każdy z was ma kogoś w rodzinie czy wśród znajomych, kto jest za granicą - zwrócił się do uczestników niedzielnego spotkania lider Ruchu Palikota. Podczas wizyty w Opolu zapowiadał "Korektę kapitalizmu", czyli gospodarczy program swojej partii, który w całości ma przedstawić 1 maja. I dodał: "W Polsce nie ma problemu braku chęci do pracy. Jest brak miejsc pracy".<br /><br />Palikot zarzucił rządzącym podczas niedzielnego spotkania w Auli Błękitnej Uniwersytetu Opolskiego, że zamiast koncentrować się właśnie na walce z bezrobociem wdają się w niekończące debaty polityczne. - Przecież dzięki sprowadzeniu do Polski wraku tupolewa nie zostanie utworzone ani jedno miejsce pracy, nie powstanie ani jeden kilometr autostrady - przekonywał. Skrytykował premiera Donalda Tuska za to, że miał się on przyczynić do "rozchwiania emocjonalnego" społeczeństwa w związku z dyskusją o wypadku w Smoleńsku. Palikot powiedział, że premier Tusk by odwrócić uwagę od niepopularnych decyzji i nietrafionych decyzji, jak te w sprawie listy leków refundowanych, ACTA czy wydłużenia wieku emerytalnego, przedłuża dyskusję o Smoleńsku wywoływaną przez Jarosława Kaczyńskiego i Antoniego Macierewicza.<br /><br />Palikot opowiedział się za likwidacją Senatu oraz za ograniczeniem liczby posłów do 360 (jeden poseł na 100 tys. obywateli). Zapowiedział, że w najbliższych tygodniach nastąpi kilka transferów posłów z Platformy Obywatelskiej (PO) do Ruchu Palikota, a bardzo duża ich ilość ma mieć miejsce pod koniec roku. - Platforma może nawet rządzić jako rząd mniejszościowy, ale z tego wyjdzie ściągając do siebie posłów z Sojuszu Lewicy Demokratycznej, a nawet Prawa i Sprawiedliwości - skwitował Palikot.<br /><br />Janusz Palikot zapewnił w Opolu, że gdyby jego partia doszła do władzy i miała tworzyć rząd, składałby się on z niezależnych fachowców i nie byłoby w nim polityków Ruchu Palikota. Zapytany o zaplecze i konkretne nazwiska, które miałyby taki rząd tworzyć Palikot stwierdził, że nie może ich wymieniać, bo w obecnej sytuacji każda z tych osób by mu odmówiła chcąc zachować niezależność. - Ci ludzie mogliby powiedzieć "tak" premierowi, a nie liderowi opozycyjnego ugrupowania. Ale gdybym miał mówić o swoich typach dla przykładu, to wyobrażam sobie na stanowisku ministra spraw zagranicznych kogoś takiego jak Andrzej Olechowski, na stanowisku ministra edukacji kogoś takiego jak Magdalena Środa, a ministra finansów takiego fachowca jak Jerzy Hausner - powiedział.<br /><br />Na koniec zażartował, że Opole to nadzwyczaj spokojne miejsce na trasie jego spotkań, w którym nie miał miejsca żaden incydent. - Nikt nie rzucił we mnie jajkiem - śmiał się Palikot. - Bo są za drogie - podsumował jeden z uczestników spotkania.]]></description>
<author>ewa&lt;evimed21@nospam.com&gt;</author>
<pubDate>Tue, 08 May 2012 01:06:44 +0200</pubDate>
<guid isPermaLink="true">http://www.proekologia.pl/e107_plugins/forum/forum_viewtopic.php?16890</guid>
</item>
						<item>
						<title>Energia słoneczna lekarstwem na grecki kryzys.</title>
<link>http://www.proekologia.pl/e107_plugins/forum/forum_viewtopic.php?16884</link>
<description><![CDATA[pobrane z bloga odnawialnecieplo.pl o odnawialnych źródłach energii:<br /><br />"Zadłużony i mało konkurencyjny kraj zamierza wyjść z kryzysu, eksportując towar, którego ma pod dostatkiem – promienie słoneczne.<br /><br />Premier Lukas Papadimos zapowiedział przyspieszenie budowy paneli słonecznych, dzięki którym kraj ma stać się czołowym eksporterem energii w Unii Europejskiej. – Przez ostatnie kilka lat rozmowy koncentrowały się wokół naszej dyscypliny budżetowej. Ale zrównoważenie budżetu nie wystarczy do rozwoju. Sektor energetyczny pozwoli Grecji na eksport do Unii Europejskiej i krajów trzecich – mówił wczoraj w Atenach Papadimos podczas konferencji na temat odnawialnych źródeł energii.<br /><br />W zeszłym roku Grecja przedstawiła wart 20 mld euro projekt Helios – na należących do państwa terenach powstaną panele słoneczne. Maja one zwiększyć produkcję energii aż 50-krotnie – z 206 megawatów w 2010 r. do 2,2 gigawatów w 2020 r. i nawet 10 gigawata w 2050 r. Tę energię Ateny chcą eksportować – głównie do Niemiec i innych krajów położonych na północy. Grecja ma niewątpliwy atut – poziom promieniowania słonecznego w tym kraju 1800 kilowatogodzin na metr kwadratowy rocznie należy do najwyższych w UE i jest mniej więcej o 50 proc. większy niż w Niemczech.<br /><br />Ateny mogą także liczyć na wsparcie Brukseli, która chce, by do 2020 r. udział odnawialnych źródeł energii w bilansie energetycznym Wspólnoty wynosił co najmniej 20 proc. – Helios ma ogromny potencjał. Grecja musi pokazać, ze potrafi przełożyć warunki, które posiada, na korzyści gospodarcze – mówił wczoraj unijny komisarz ds. energetyki Guenther Oettinger.<br /><br />Wstępne poparcie dla greckich planów zadeklarował także niemiecki wiceminister środowiska Juergen Becker. Zastrzegł wprawdzie, ze Niemcy w pierwszej kolejności będą rozwijać własną zieloną energetykę, a dopiero później importować prąd, ale będą wspierać Ateny. Niemcom to wsparcie – nawet finansowe – będzie się opłacać. Czołowymi inwestorami na realizowanym na Saharze podobnym projekcie budowy paneli Desertec są niemieckie koncerny Siemens, RWE i E.ON."]]></description>
<author>trabant&lt;louis34@nospam.com&gt;</author>
<pubDate>Mon, 30 Apr 2012 16:53:04 +0200</pubDate>
<guid isPermaLink="true">http://www.proekologia.pl/e107_plugins/forum/forum_viewtopic.php?16884</guid>
</item>
						<item>
						<title>Gazu łupkowego znów jest w Polsce dużo</title>
<link>http://www.proekologia.pl/e107_plugins/forum/forum_viewtopic.php?16883</link>
<description><![CDATA[Na trzech pomorskich koncesjach należących do firmy Saponis może znajdować się 376 mld m sześc. gazu łupkowego, w pesymistycznym scenariuszu 128 mld m sześc. – donosi "Dziennik Gazeta Prawna", powołując się na badania prowadzone na odwiertach spółki. <br /><br />Ponieważ udaje się pozyskać ok. 20 proc. gazu, wydobycie na koncesjach Sławno, Słupsk i Starogard sięgałoby 25-75 mld m sześc.<br /><br />Dziennik zwraca uwagę, że to pierwsze opublikowane szacunki oparte na wynikach odwiertów; dotąd ilość gazu szacowano na podstawie warunków geologicznych.<br /><br />Jeżeli inne koncesje byłyby równie zasobne w gaz, to oznaczałoby, że na wszystkich 106 obszarach poszukiwawczych w RP może być 1-3 bln m sześc. – wylicza "DGP"<br /><br />Jak podkreśla gazeta, to znacznie więcej, niż szacunki Polskiego Instytutu Geologicznego wahające się od 1,9 bln m sześc. (w wersji optymistycznej) do zaledwie kilkudziesięciu mld (w pesymistycznej).<br /><br />Jednak eksperci studzą emocje i nadzieje zwracając uwagę, iż wybrzeże to najbardziej perspektywiczny region w poszukiwaniu surowca. A koncesje w innych regionach kraju mogą być mniej zasobne.]]></description>
<author>marta&lt;jmarta123@nospam.com&gt;</author>
<pubDate>Mon, 30 Apr 2012 10:53:08 +0200</pubDate>
<guid isPermaLink="true">http://www.proekologia.pl/e107_plugins/forum/forum_viewtopic.php?16883</guid>
</item>
				</channel>
				</rss>
